Szukaj

Google robi porządki w Polsce – runda 2

W nocy z niedzieli na poniedziałek Kaspar Szymański zapowiedział drugą turę porządków w polskich wynikach wyszukiwania. O pierwszej chyba wszyscy dobrze pamiętają, kiedy to największe porównywarki poleciały z pierwszych stron wyszukiwania (więcej tutaj). Od zapowiedzi Kaspara minęły zaledwie 24 godziny, a już mamy pierwsze ofiary czystek w polskich SERPach.

Kto ucierpiał?

Pierwszym poszkodowanym został Bank Millenium, który jak się okazuje poleciał na większość fraz. Skąd taki spadek w przypadku tak dużego banku? Jak widać, bardzo wysoka konkurencja w sektorze bankowym przerosła pozycjonerów, których głównym filarem SEO były… SWLe. Trudno zatem się dziwić, że i w tym przypadku interweniował Google. Okazuje się, że nie tylko Millenium nie wyciągnął lekcji z rundy 1 , kiedy poleciały Nokaut, czy Tesco. Innymi poszkodowanymi zostali m.in. portal Tablica.pl z grupy Allegro oraz… porównywarka okazje.info.pl, co dziwi szczególnie zważywszy na styczniowe zamieszanie w polskich SERPach. Spadki wymienionych witryn spowodowane są prawdopodobnie ręczną interwencją, do której nawiązywał Kaspar w swojej notce na Google +:

W ramach otwartego dialogu oraz współpracy z webmasterami ja i Zespół Search Quality chcielibyśmy podzielić się kilkoma detalami na temat naszej ostatniej inicjatywy na polskim rynku mającej na celu polepszenie jakości wyników wyszukiwania w Google. Na początku tego roku podjęliśmy kroki przeciwko kilku witrynom które naszym zdaniem naruszały zalecenia Google [http://goo.gl/LKoas]. Te witryny uczestniczyły w systemach wymiany linków, którę przekazują PageRank, takich jak e-weblink czy gotlink. Korzystanie z SWLi lub pozyskiwanie innych nieorganicznych linków może spowodować spadek pozycji witryny w naturalnych wynikach wyszukiwania i nie zalecamy takiej strategii.

Kto następny?

Jak widać Google litości nie ma nawet dla największych. Nieważne, czy jesteś lokalnym szewcem, czy dużym bankiem – jeżeli korzystasz z SWLi to ręką Google’a i tak Cię dosięgnie. Przypadek banku Millenium pokazuje nam, jakie standardy funkcjonują w sektorze bankowym. Jak się okazuje, nieetyczne metody są nie tylko powszechne, ale stanowią tak naprawdę filar dla działań SEO. Szczególnie martwi fakt, że takie zagrywki dotyczą tak dużych firm. Niestety znając polskie realia SEO, kolejnych wielbicieli SWLi nie trzeba będzie długo szukać, a wiemy, że Google szukać będzie, co wyraźnie zaznaczył Kaspar w swoim poście na Google+:

Z przykrością stwierdzamy, że niektórzy webmasterzy nadal próbują sztuczek na skróty. Podejmujemy więc działania wobec witryn nie przestrzegających zaleceń Google dla webmasterów.

Znacie przykłady innych poszkodowanych? Dajcie znać w komentarzach!

Z dużą uwagą będziemy obserwować jak daleko i jak szeroko sięgać będzie akcja porządkowa Google!

 

Krzysztof Świtoński

Wielbiciel marketingu internetowego. Przekonany o ogromnej sile SEO, web usability i szeroko pojętego social media. W wolnym czasie grywa w squasha i piłkę nożną.

zobacz posty autora

Spodobał ci się ten post? 1 0

8 komentarzy

  • lol

    Operator Play też poleciał. Nie ma ich na frazy „play”, „play24″. Z jednej strony walka ze spamem …. a z drugiej konkurencja w nazewnictwie…. Play, Google Play …..

    15.05.2012, g.10:22

  • Dorian

    Ja się wycofałem zupełnie z SWL’i. Trzeba włożyć teraz dużo więcej pracy dla uzyskania / utrzymania wyników, ale – szczerze mówiąc – mam z tego większą satysfakcję.

    15.05.2012, g.12:40

  • Paweł

    a czy ktoś z Was zauważył jakieś zmiany dla stron mniejszych, nie mających zasięgu ogólnopolskiego? U mnie narazie cisza, choć chciałbym aby zaszły kolejne zmiany bo troche spamu weszło na moje frazy po 1 rundzie. Pozdrawiam

    15.05.2012, g.13:03

    • Krzysztof Świtoński

      Na chwilę obecną nie zaobserwowaliśmy żadnych zmian dla mniejszych stron. Warto pamiętać, że kary te w wielu przypadkach są nakładane ręcznie, więc w znacznej większości będą dotyczyć dużych stron. Jednak nie wyklucza to także kar dla mniejszych. Myślę, że to dopiero początek, więc nie pozostaje nam nic innego jak czekać i obserwować :)

      15.05.2012, g.13:28

  • Glina

    Niedługo dojdziemy do paradoksu że będzie strach umieścić jakiś link na innej stronie bo możemy dostać bana. Stworzymy własne zaplecze też możemy dostać filtr. Czyli nie możemy używać swli, nie możemy kupować linków nie będziemy mogli linkować ze swoich zaplecz czyli moje pytanie skąd mamy mieć linki ? :-) Firmy pozycjonerski też wgh mnie oszukują bo dają linki na setkach swoich zaplecz czyli też źle.

    15.05.2012, g.14:20

    • Krzysztof Świtoński

      Niestety w oczach Google’a jedynym prawidłowym sposobem pozyskiwania linków jest tworzenie fajnego contentu, który inni internauci będą polecać za pośrednictwem linków, co jest swego rodzaju skrajnością. Ale z kolei skrajnością z drugiej strony jest opieranie działań pozycjonerskich na kupowaniu linków i korzystaniu z SWLi. Osobiście popieram takie działania, bo dzięki nim wartościowe strony korzystają. A trzeba też pamiętać, że pomiędzy tymi skrajnościami jest wiele wiele innych sposobów na pozyskiwanie linków :)

      15.05.2012, g.14:47

  • Zbigniew Grabowski

    @Glina
    Jest subtelna różnica między linkami z zaplecza (nawet nietematycznego) a SWL.
    Czy jest to naturalne, z punktu widzenia Googlebota, że link pojawia się na kilkanaście godzin by zniknąć i pojawić się w innym miejscu? Jak kogoś linkujemy „naturalnie”, np. z blogrolla, to link zostaje na dłużej i przy następnej wizycie Googlebot znów może na niego natrafić.

    15.05.2012, g.14:55

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>