Szukaj

Polityka prywatności Google niezgodna z prawem?

Od wczoraj obowiązuje nowa polityka prywatności Google. Pomimo wielotygodniowej kampanii informacyjnej emocje z nią związane jeszcze nie opadły. Tym bardziej, że w temacie głos zabrały największe polskie i europejskie instytucje zajmujące się ochroną danych osobowych.

Europa mówi nie!

Jak podaje TVN24.pl francuska agencja CNIL nadzorująca regulacje dot. danych osobowych, wyraziła wątpliwości, czy nowa polityka prywatności Google jest zgodna z europejskimi dyrektywami: Mamy poważne wątpliwości dotyczące legalności tego procesu oraz jego zgodności z postanowieniami unijnej dyrektywy o ochronie danych osobowych. – uzasadnia CNIL.  W związku z powstałymi rozbieżnościami francuska agencja zapowiada wysłanie do Google listy pytań, które pozwolą rozwiać wszelkie wątpliwości. W ocenie CNIL jest to krok konieczny, ponieważ zapisy zawarte w polityce są w dużej mierze niejasne i nieczytelne, nawet dla specjalistów. Ponadto regulamin w sposób nazbyt ogólny definiuje zakres i rodzaj danych osobowych podlegającym nowym zasadom. W efekcie tych niejasności większość internautów nie będzie wiedziała, które dane osobowe, w jaki sposób i w jakim celu będą zbierane przez Google – argumentuje Isabelle Falque-Pierrotin, szef CNIL.

GIODO martwi się o internautów

Na temat nowej polityki prywatności wypowiedział się także Główny Inspektor Ochrony Danych Osobowych Wojciech Wiewiórkowski. Twierdzi on, że internauci nie będą mieli dostępu do wszystkich informacji o nich zbieranych.

Zdaniem Głównego Inspektora największym problemem nowego regulaminu nie jest połączenie w ramach jednego dokumentu informacji o użytkowniku ze wszystkich serwisów, ale jego uproszczenie. Dotychczas Google gromadziło informacje o użytkownikach dla każdej ze swoich usług osobno. Od teraz Google będzie mógł zestawiać dane ze wszystkich usług (np. Google+, YouTube, Gmail itd.). Dzięki temu będzie mógł stworzyć ogromnie precyzyjną bazę danych o każdym użytkowniku, uwzględniając zainteresowania, hobby i wiele innych.

Pomimo oświadczenia CNIL, Google nie zamierza wstrzymywać nowopowstałej polityki prywatności. W odpowiedzi na opinie CNIL wypowiedział się na razie tylko szef ds. komunikacji Google Peter Barron, który podkreśla, że użytkownicy nadal będą mogli kontrolować i kierować historią wyszukiwań oraz danymi osobowymi gromadzonymi przez Google. Każdy internauta będzie mógł zadecydować, czy chce korzystać z nowej usługi, czy chcę ją wyłączyć.

Co dalej?

Doskonale wiemy, że Google do pokornych nie należy i z pewnością nową politykę prywatności będzie forsował do upadłego. Pytanie tylko, czy będzie na tyle przyjazny światu, aby chociażby odpowiedzieć na powstałe wątpliwości? Nie mówiąc już o zmianach i poprawkach.

Jakie jest Wasze zdanie na ten temat?

źródło: TVN24.pl, rp.pl

Krzysztof Świtoński

Wielbiciel marketingu internetowego. Przekonany o ogromnej sile SEO, web usability i szeroko pojętego social media. W wolnym czasie grywa w squasha i piłkę nożną.

zobacz posty autora

Spodobał ci się ten post? 0 0

5 komentarzy

  • Wojtek

    Nawet jeśli Google ugnie się przed UE to wprowadzi tylko kosmetyczne zmiany w zapisach nowej polityki prywatności. NA całkowite cofnięcie nie mamy co liczyć, to by było przyznanie się do porażki :)

    02.03.2012, g.10:36

  • Regina Anam

    „Pytanie tylko, czy będzie na tyle przyjazny światu, aby chociażby odpowiedzieć na powstałe wątpliwości?” – moim zdaniem odpowie. Ba! Nawet uśmiechnie się przepraszająco, ukorzy się delikatnie, podziękuję za uwagi od jakże zacnych, mądrych i uczynnych profesjonalistów (bo cóż bez nich by zrobił, gdyby nie ich czujność), może nawet zmieni jakieś (nieistotne) punkty polityki… a na końcu zrobi jak chce, tylko że już z przyzwoleniem udobruchanych instytucji, które będą miały złudne wrażenie, że tak wielki potentat liczy się z ich zdaniem :D

    No dobrze… może trochę poleciałam z sarkazmem, ale przyznajcie, że brzmi to całkiem realnie ;)

    02.03.2012, g.10:47

  • Marek Swatek

    Ciekawe co z tego będzie. Co prawda dopiero teraz dowiedziałem się o nowej polityce więc będę musiał zagłębić się w tą lekturę i przeczytać o co tyle hałasu. Moim zdaniem google będzie chciało zrobić to samo co Facebook czyli zbieranie max ilości informacji o użytkowniku i dostosowanie do tego Adsense. Wtedy będą wiedzieli o tobie wszystko i zasypywali perfekcyjnie dopasowanymi reklamami do twojej sytuacji życiowej.

    02.03.2012, g.11:21

  • Krzysztof Świtoński

    Jestem ogromnie ciekaw jak potoczy się ta sprawa. Zobaczymy, jakie pytania wystosuje CNIL, no i przede wszystkim jak Google na nie odpowie – o ile w ogóle to zrobi ;)

    02.03.2012, g.19:40

  • FoldPage

    Takie czasy, że z prywatnością trzeba zacząć się żegnać, albo zaprzestać korzystania z Internetu;]

    02.03.2012, g.23:20

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>