Szukaj

WebDoctor Training Center 2012 – działo się, oj działo…

Już za nami pierwsza edycja nowego projektu firmy WebDoctor, widniejąca pod dumną nazwą „WebDoctor Training Center”. Co się działo i jakie emocje nam towarzyszyły przez cały czas? Zgodnie z prośbą naszego redaktora naczelnego, który jakoś przeżył wyjście za pomocą „otworu okiennego” (patrz post Piotra o recenzji „Splątana sieć”), postaram się krótko zrelacjonować Wam całe wydarzenie.

Krótkie słowo wstępu

WebDoctor Traning Center był to pierwszy cykl dwudniowych szkoleń organizowany przez firmę WebDoctor we współpracy z FortSocial. Szkolenia krążyły wokół tematów e-marketingowych, czyli od mierzenia przez działania po wykonanie.

I tyle tytułem wstępu :) .

Luty/Marzec 2012 – Robimy szkolenia!

Muszę szczerze przyznać, że nie raz zastanawialiśmy się, czemu „popełniliśmy” te szkolenia. Moim zdaniem, wynikało to z masochistycznych wibracji obecnych w atmosferze oczekiwania na depresyjną jesień, lecz jakikolwiek by to powód nie był, słowo się rzekło i nie było odwrotu.

Pierwszy raz organizowaliśmy coś takiego i na taką skalę. Wiązało się to z licznymi spotkaniami, stresem, nerwami i odwiecznym pytaniem przy takich projektach, czyli „Czemu doba ma tylko 24 godziny?!”.

Wszystko musieliśmy stworzyć od podstaw – stronę, plan szkolenia, plan sprzedaży, plan marketingowy, i oczywiście sam program. Roboty było dużo, czas przeciekał nam przez palce i zegar na stronie szkoleń nieubłaganie tykał, co wierzcie mi,  wcale nie poprawiało sytuacji.

Trwało to miesiące… a dokładnie 6 miesięcy, licząc za pierwszy etap samo postanowienie, iż szkolenia robimy w tym roku i basta!

Środa, 17.10.2012 – Dzień przed wydarzeniem

Tego dnia chyba nikt z nas nie pamięta zbyt dobrze. W biurze panował chaos i rozgorączkowanie. Z jednej strony nasza codzienna, zwykła praca, z drugiej ostatnie poprawki organizacyjne, z trzeciej ostateczne przygotowanie się do prezentacji i wystąpień. Chyba nikt tego do końca nie ogarniał. Martyna oraz Krzysztof dopinali sprawy organizacyjne na ostatni guzik, a Kuba z Agatą dopieszczali swoje prezentacje. Osobiście jednak uważam, że największe katusze przeżywała drukarka, dla której nikt z nas nie miał litości.

Wszyscy jednocześnie zdawali sobie sprawę, że zgodnie z prawem Murphy’ego, jeśli spodziewasz się, że 3 rzeczy mogą pójść źle to rzeczywiście 3 rzeczy pójdą nie tak… lecz nie te, których się spodziewałeś.  I z taką myślą kładliśmy się spać.

Czwartek, 18.10.2012 – WebDoctor Training Center, Dzień 1

Całe wydarzenie rozpoczynało się o 9:00. W związku z tym, że w moim posiadaniu znajdował się laptop, który miał zostać wykorzystany na szkoleniach, postanowiłam pojawić się w NH Hotel o godz. 8:00. W efekcie cała zdenerwowana, przerażona i zmęczona po półrocznym boju przygotowań, wparowałam do hotelu o 8:15… tylko po to, aby zobaczyć wszystkich leniwie rozmieszczonych na fotelach, z kawą i pączkami. Po krótkiej chwili zdziwienia, nie myśląc wiele, dołączyłam do nich i rozkoszowałam się błogą chwilą spokoju. Przyznam szczerze, że była to miła niespodzianka, gdyż spodziewałam się, że zetnie mnie z nóg napięta atmosfera wdzierająca się do mózgu, niczym niewidzialne macki. Jednak tak też nie było, więc początek całego wydarzenia przebiegł bardzo spokojnie.

Danego dnia miały miejsce dwa szkolenia:

  1. SEO, którego hostem była Agata.
  2. Skuteczna reklama w internecie, którego to hostem była ja.

Jeśli chodzi o szkolenie z zakresu SEO, działo się sporo. Wszyscy uczestnicy byli bardzo aktywni, co czasami powodowało zgrozę u Agaty, która patrzyła jak mocno jest do tyłu z czasem. Innym skutkiem zażartych dyskusji i wymiany doświadczeń, był fakt, iż omal nie straciła głosu od ciągłego mówienia, lecz dzielnie dawała radę.

W przypadku Skutecznej reklamy w internecie, również nie brakowało ciekawych pytań i case’ów. Podczas całego szkolenia Martyna bolała nad faktem, że nikt nie korzysta z flipcharta, z którego to obecności bardzo się cieszyła. W efekcie na końcu napisałam na nim o afterparty, aby sprawić jej przyjemność. Warto jednak wspomnieć o końcowym panelu dyskusyjnym, który był bardzo ciekawy. Głównym tematem poruszanym na nim był e-mail marketing, o którym opowiadała Martyna, a dokładniej jego kwestie prawne, a także social media, w tym Facebook Ads, gdzie Tomek  Gorzkowicz z FortSocial cierpliwie rozwiewał wszystkie wątpliwości.

Dzień ogólnie minął bardzo szybko, aż człowieka dziwiło. To jak z przygotowaniem dania, na które poświęcasz kilka godzin, aby cieszyć się nim tylko 15 minut. Pewien żal pozostaje, że tak szybko się to skończyło.

      

Więcej zdjęć z dnia pierwszego znajdziecie tutaj.

Czwartek/Piątek, 17/18.10.2012 – After Party

After Party rozpoczęło się o 21:00 w Brovarii na Starym Rynku. Niczego nie zabrakło – piwa, wina, świetnego jedzenia, a przede wszystkim miłego towarzystwa. Czy było fajnie? Może jako odpowiedź posłuży Wam informacja, że w domu wylądowałam dopiero o 1:30, gdzie moim planem było grzecznie ulotnić się o 23:00 ;) . To chyba mówi samo za siebie. Kto nie był – niech żałuje :)

Piątek, 18.10.2012 – WebDoctor Training Center, Dzień 2

W drugi dzień szkolenia przyznam się szczerze, że ledwo wstałam. Jednak udało mi się i dotarłam dumnie do hotelu o 8:30. Zdążyłam jedynie wypić kawę i dowiedzieć się, że jakimś cudem Agata wciąż może mówić. Potem przyszli już pierwsi uczestnicy.

W drugim dniu ponownie odbywały się dwa kolejne szkolenia:

  1. Google Analytics, któremu przewodziła Martyna,
  2. Web Usability, gdzie hostem był Kuba i na którym to byłam obecna.

W czasie Google Analytics atmosfera była również bardzo przyjemna. Uczestnicy byli aktywni i nawet czasami próbowali przekombinować z możliwościami filtrowania i segmentowania, czy też odczytywania danych w Analyticsie.

Na Web Usability także się działo. Uczestnicy aktywnie brali udział w dyskusjach i sami proponowali nam strony, jako przykłady lub do oceny pod kątem usability. Ja troszkę wspomniałam o badaniu użyteczności za pomocą danych statystycznych Analyticsa… trochę, bo jak to zwykle bywa czasu za mało. Kuba, jako osoba, która minęła się z powołaniem i powinna zostać szkoleniowcem, dostała na końcu brawa od wszystkich uczestników, co było naprawdę miłe.

   

Więcej zdjęć z dnia drugiego znajdziecie tutaj.

To już jest koniec, nie ma już nic…

Podsumowując szkolenia minęły bardzo szybko, a nawet za szybko. Uczestnicy byli niesamowici! Wszystkim dziękujemy za tyle ciepłych słów, które otrzymaliśmy i które na pewno nas uskrzydliły. Przyznam się szczerze, że sama nie byłam pewna, czy w ogóle projekt ten będzie wart kontynuacji, lecz po pierwszym, naszym dziewiczym występie, mogę stwierdzić na pewno, że będziemy go kontynuować, choćby ze względu na samą satysfakcję z tego, że odwaliliśmy kawał porządnej roboty, z której możemy być dumni.

Dziękujemy wszystkim, którzy byli na naszych szkoleniach, wszystkim, którzy nas wspierali, a także już z góry wszystkim, którzy pojawią się na kolejnym wydarzeniu z serii WebDoctor Traning Center! ;)

Regina Anam

Specjalistka AdWords, zainteresowana web usability oraz reklamowymi mozliwościami Facebooka. W wolnym czasie lubi spać i się nie przemęczać.

zobacz posty autora

Spodobał ci się ten post? 1 0

4 komentarze

  • Grzegorz

    Wrzućcie parę zdjęć :)

    24.10.2012, g.17:38

  • Andrzej

    To ja dorzucę swoje pochwały również tutaj. :)
    Chciałem serdecznie podziękować ekipie WebDoctora i FortSocial za tak dobre zorganizowanie świetnego, szkoleniowego eventu. Ciągle brakuje w PL takich wydarzeń, tym bardziej cieszę się, że mogłem w nim uczestniczyć. Dobrze było w końcu zobaczyć na żywo twarze, które zna się tylko z internetu, i zamienić razem kilka słów – zarówno tych rzeczowych i konkretnych (podczas szkolenia), jak i tych bardziej luźnych, podczas wieczornego after party :)

    Dzięki raz jeszcze i na pewno będę wyglądał kolejnych eventów organizowanych przez Was! :)

    29.10.2012, g.17:12

    • Krzysztof Świtoński

      @Andrzej, dzięki wielkie za miłe słowa. Również się cieszymy, że byłeś tam razem z nami i że pozwoliło Ci to na to co najważniejsze, czyli wymianę doświadczenia i wiedzy :) Oczywiście nie pomijając after party, podczas którego… trochę się działo ;)
      Dzięki raz jeszcze i do szybkiego zobaczenia, bo już niebawem będziemy mogli wyjawić szczegóły kolejnej edycji :)

      05.11.2012, g.11:23

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>