Minął niemal rok od publikacji oficjalnej informacji, że szybkość ładowania się strony jest jednym z czynników wpływających na jej pozycje w wyszukiwarce Google. W ostatnich dniach firma Google udostępniła kolejne narzędzia, które mają pomóc webmasterom zwiększać wydajność witryn, a tym samym podnosić szanse ich stron na najwyższe pozycje w rankingu wyszukiwarki.
Narzędzia, pozwalające zbadać wydajność witryny i uzyskać wskazówki do optymalizacji stron pod kątem szybkości ich ładowania, firma Google zaczęła udostępniać na długo przed postem, który wbrew wcześniejszym deklaracjom, potwierdził wpływ tego czynnika na pozycje.
Pierwszym z takich dodatków była wtyczka Page Speed zintegrowana z Firebugiem i przeznaczona dla przeglądarki Firefox. Udostępniony w połowie roku 2009 Page Speed pozwala testować witryny i otrzymywać konkretne sugestie, dotyczące możliwości ich optymalizacji. W tym okresie oficjalnie mówiono, że szybkość ładowania i wyświetlania się strony ważna jest jedynie z punktu widzenia użyteczności strony oraz wygody użytkowników. Jednakże biorąc pod uwagę przyjęty przez Google trend odpowiedzi na oczekiwania użytkowników, już wtedy zaczęto podejrzewać, że jest to znak, iż czynnik ten może mieć znaczenie dla wyszukiwarki.
Kolejnym ważnym krokiem w walce o cenne milisekundy Internautów było opublikowanie zakładki Wydajność witryny (Site performance) w Narzędziach dla Webmasterów. Nastąpiło to w grudniu 2009r. Od tego momentu Webmasterzy są informowani o szybkości ładowania się ich strony bezpośrednio z poziomu Narzędzi dla Webmasterów Google, gdzie mogą również znaleźć kilka najważniejszych sugestii odnośnie działań, które mogłyby przyśpieszyć działanie ich strony.
W kwietniu 2010 na oficjalnym blogu Google Webmaster Central przyznano, że wydajność witryny jest brana pod uwagę przez algorytm wyszukiwarki przy ustalaniu jej pozycji w rankingu.
Kilka miesięcy później udostępniono mod_pagespeed – moduł dla serwerów Apache, który według danych Google potrafi zmniejszyć czas ładowania witryny nawet o 50%. Moduł opiera swe działanie na kilkunastu najlepszych praktykach, mających pomóc redukować czas ładowania strony do minimum – m.in. wydłużenia czasu przechowywania cache’u obrazów, ograniczenia liczby zapytań przez przepisywanie cssów i skryptów do pojedynczych plików itp.. Bazując na tych wskazówkach, za pomocą filtrów automatycznie optymalizuje ilość zapytań do serwera i niepotrzebny ruch pomiędzy serwerem a przeglądarką. W ten sposób ułatwiono doświadczonym Webmasterom nie tylko testowanie witryn i podejmowanie decyzji o kolejnych krokach optymalizacji kodu, ale wręcz zdjęto z nich dużą część pracy – przy odpowiedniej konfiguracji, odpowiedni moduł na serwerze może zrobić to za nich.
Na poniższym filmie zobaczyć można różnicę w czasie wczytywania strony po włączeniu mod_pagespeed:
W ostatnich dniach natomiast pojawiły się kolejne dwie wersje bardzo już popularnego narzędzia Page Speed. Pierwsza przeznaczona dla Google Chrome jako wtyczka do tej przeglądarki (premiera 22-go marca), a druga – Page Speed Online dostępna bezpośrednio na stronie, i pozwalająca na szybkie zbadanie witryny od razu w okienku dowolnej przeglądarki (premiera 31-go marca). Dodatkowo Page Speed Online pozwala testować witryny przeznaczone dla urządzeń mobilnych.
Jak widać, zgodnie z hasłem Let’s make the web faster, firma Google kładzie coraz większy nacisk na wpajanie Webmasterom konieczności przyśpieszania działania ich stron.
Wszystkie działania firmy Google w tym zakresie każą podejrzewać, że jeżeli chcesz zobaczyć swoją witrynę na pierwszych miejscach w wyszukiwarce, powinieneś nauczyć się korzystać z narzędzi do testowania i optymalizacji szybkości ładowania się stron lub zaangażować do tego specjalistów.
Google+






To jak wiemy z jakich narzędzi korzystać to czas zabrać się do roboty. Z kilku narzędzi już korzystam i dają naprawdę zadowalające wyniki. Warto z nich korzystać.
Korzystając z okazji,że jest to wpis o pozycjonowaniu to pojawił się nowy skrypt do zaplecza o nazwie Microsite Manager.
Pozdrawiam
na moich stronkach w większości przypadków wyświetla sugestię poprawy działania reklam adsense :), na co niestety wpływu już nie mamy. Ciekawa natomiast jest podpowiedź związana z usunięciem wyróżników typu: „<> :::: itp” z tytułów stron. Póki co na swoich stronach nie widzę, żeby google karało za niestosowanie się do zaleceń, być może w kolejnych modyfikacjach algorytmu wyszukiwarki wpływ ten będzie nieco większy.